Monthly Archives: Listopad 2011

Ryba w sosie mleczno cytrynowym

25 listopada 2011

Do tego przepisu użyłam okonia nilowego.

Porcje ryby najpierw  podsmażane są  w niewielkiej ilości  oleju z oliwek, następnie skropione sokiem z cytryny a na koniec podlane mlekiem. W takim sosie ryba dusi się przez chwilę. 

Do sosu dodałam również świeżego pora i cienko pokrojoną skórkę z cytryny.

Pomysł na  przepis znalazłam w miesięczniku „Cucinare bene”.

 

 Składniki na 4 osoby:

  • 600 g okonia nilowego (może być każdy inny rodzaj ryby)
  • 3 cytryny
  • 1 por (ok 120 g)
  • 1\2 litra mleka
  • 4 łyżki oleju z oliwek
  • sól, pieprz
  • świeża pietruszka

Sposób przygotowania:

Obieramy skórkę z dokładnie umytej cytryny, odcinamy białą część (gdyż jest gorzka) i kroimy ją na cienkie paseczki.

Kroimy cytryny na połowę i wyciskamy sok.

Myjemy pora pod bieżącą wodą,  usuwamy twarde części i kroimy go na niewielkie kawałki.

Opłukujemy porcje ryby i osuszamy je ręcznikiem papierowym. Ewentualnie wyciągamy pozostałe ości.

Rozgrzewamy olej na patelni i  podsmażamy rybę z każdej strony  przez 2 minuty.

Podsmażoną rybę zalewamy przygotowanym sokiem z cytryny. Gotujemy  wszystko przez następne 5 minut.

Teraz dolewamy na patelnię  mleko. Dodajemy pokrojonego na kawałki pora i cienko pokrojoną skórę z cytryny.

Zdarza się że w tym momencie mleko się zwarzy. Ale wystarczy je podgotować, ciągle  mieszając, a sos wróci do normy.

Solimy i gotujemy jeszcze przez 5 minut.

Wyławiamy rybę z sosu. Jeśli sos jest zbyt płynny zwiększamy ogień i pogotowujemy go przez chwilę aż zgęstnieje.

Układamy rybę na talerzu, polewamy sosem a przed podaniem posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i drobno pokrojoną świeżą pietruszką.

 

Ręcznik kąpielowy dla niemowlaka

22 listopada 2011

Niemowlęce wyprawaki  mam już za sobą winking Mój dorastający syn, powiedzmy podlotek, pewnie każe mi jeszcze długo poczekać na wykonanie podobnych rzeczy.

Umiejętności w przygotowaniu takiego ręcznika i innych cudeniek „zdobyłam” (bo jestem samoukiem)  przed urodzeniem mojego syna. To dla niego, z wielkim brzuchem i igłą w rękach wyczarowywałam to i owo.

Teraz nadarzyła się okazja sprawdzić własne umiejętności. Nowo narodzony synek   koleżanki z pracy – Samuele, i mała Priscilla (chyba to  tak się pisze jej  imię ?….buu) zostali obdarowani przeze mnie takimi oto ręcznikami kąpielowymi.

 

 

Jak przygotować taki kąpielowy ręcznik dla niemowlaka ?

Naprawdę proste !

Potrzebny nam będzie :

    • kwadrat (86×86 cm) bawełny frote   na ręcznik
    • trójkąt (dł 55 cm, boki po 38 cm) tego samego frote (albo i nie)
    • aplikacja (nieobowiązkowa)
    • tasiemka bawełniana (długość tasiemki to obwód kwadrata i dłuższy bok  trójkąta – u mnie około 4 m) najlepiej z bokami zaprasowanymi do środka

Poniżej pokażę wam  jak  sama wykonałam  taką tasiemkę z pozostałego mi materiału.

Kwadrat na ręcznik  może być oczywiście większy ( im większy tym lepiej) ale potem musicie odmierzyć odpowiednio duży trójkąt aby dopasować go do jednego z kątów kwadrata.

Zaczynamy od obszycia trójkąta. Do dolnej, dłuższej części przyszywamy tasiemkę.

Tasiemkę zaginamy na drugą stronę i przyszywamy ręcznie.

Jeśli potrafcie przyszyć na  maszynie  na raz,  z obu stron przygotowaną tasiemkę to będzie  o wiele szybciej.  Mnie  nie wychodziło to zbyt dobrze, więc jedną stronę przeszyłam na maszynie do szycia,  od tyłu wykończyłam ręcznie.

Tak przygotowany trójkąt (nagłówek) przypinamy do jednego z kątów kwadrata.

Teraz przyszywamy tasiemkę  na całym  obwodzie kwadrata  przyszywając jednocześnie do niego  przygotowany nagłówek.

 

 Przyszycie tasiemki wykonałam  jak wyżej-  najpierw na maszynie a potem z tyłu ręcznie.

Na koniec przyszyłam aplikacje- atlasowego kotka.

Do różowego ręcznika, jako aplikacje, przyszyłam koronkę. Przyszyłam ją wraz  z tasiemką.

Do różowego ręcznika nie użyłam gotowej tasiemki. Wykonałam ją sama z pozostałego mi materiału na prześcieradełko dla Priscilli.

Do wykonania tasiemki  pozostały mi tylko cienkie paski materiału (ok 4 cm) i takie własnie użyłam, zaprasowując  do środka jej  brzegi.

Powierzchnia ręcznika kąpielowego była duża więc wycięta w ten sposób tasiemka układała się, po przyszyciu, wystarcząjąco dobrze. Prawidłowe wycięcie  tasiemki powinno być z materiału ułożonym pod skosem (ok 45°), praktycznie powinny być ścięte rogi materiału.

 

Trofie z grzybami i cukinią

22 listopada 2011

Trofie to typowy makaron z Ligurii. Jest podłużny (ok 5,6 cm), cienki i skręcany w poprzek specjalnym ruchem nadgarstka.

 Przeważnie podaje się go z pesto z bazylii, często z dodatkiem fasolki szparagowej i ziemniaków.

Dzisiejszy mój przepis, z tym charakterystycznym makaronem, to również  tradycynie z pesto. Tym razem z dodatkiem podsmażonych grzybów i cukinii.

Przepis pochodzi z miesięcznika „Cuciuna-no problem”

Składniki na 4 porcje :

  • 400 g makaronu typu trofie
  • ok 200 g pieczarek (lub innych grzybów)
  • 2  cukinie
  • 150 g gotowego pesto z bazylii
  • olej, czosnek, sól, pieprz
  • parmezan

Sposób przygotowania :

Umyte, osuszone pieczarki i cukinie kroimy na plasterki.

Rozgrzewany olej na patelni i podsmażamy czosnek. Wyławiamy go z oleju jak lekko się zarumieni ale nie zbrązowieje.

Do gorącego, aromatyzowanwego czosnkiem oleju, dodajemy przygotowane pieczarki i cukinie. Solimy, dodajemy pieprzu i podsmażamy przez 5- 6 minut często mieszając.

Gotujemy trofie w dużej ilości wrzącej, posolonej wodzie  (czas gotowania wg przepisu na opakowaniu), odcedzamy i dodajemy do podsmażonych warzyw. Mieszamy i  podsmażamy jeszcze przez 1 min aby smaki się połączyły. Odstawiamy z ognia.

Do gotowego pesto dodajemy łyżkę gorącej wody (tą, w której gotowaliśmy makaron) a następnie wlewamy  pesto do makaronu. Mieszamy i wykładamy na talerze posypując przed podaniem startym parmezano.