Smalec z jabłkami do chleba

Jeszcze jest zimno, więc pozwolę sobie go włożyć jako przepis na dzisiaj.

Smalec do chleba kiedyś był produktem, którym wielu smarowało chleb, bo go lubiła, ale większość się do tego nie przyznawała. Taki uboższy brat. A teraz wiele restauracji podaje chleb ze smalcem jako gustowną zakąskę.

Każdy ma swój własny przepis z upodobanymi przyprawami. I chociaż podstawowym produktem do wykonania smalcu to słonina i boczek to jednak  można go urozmaicić dodając na przykład jabłka (jak w moim przepisie).

Ten pyszny przepis na smalec znalazłam w książce kucharskiej Marka Łebkowskiego.

Składniki:

  • 350 g słoniny
  • 300 g wędzonego boczku
  • 100 g cebuli
  • 1 niewielkie jabłko
  • łyżeczka majeranku (jeśli posiadacie)

Sposób wykonania:

Słoninę i boczek kroimy w kostkę (wcześniej odcinając skórkę i ewentualne chrząstki). 

Na patelni, na małym ogniu, smażymy najpierw samą słoninę.

W miarę wytapiania się tłuszczu ze słoniny odlewamy go do miseczki. Gdy skwarki się zarumienią, wyjmujemy je z patelni łyżką cedzakową i odkładamy do słoika. 

Na 2 łyżkach tłuszczu ze słoniny smażymy teraz boczek. Wytopiony tłuszcz z boczku również odlewamy do miseczki (gdzie odlaliśmy wcześniej tłuszcz ze słoniny) a skwarki do słoika.

Teraz, na dwóch łyżkach tłuszczu, smażymy cebulę (pokrojoną w kostkę) i majeranek. 

Gdy cebula się zeszkli dodajemy pokrojone w kostkę jabłko i smażymy, aż się zarumienią. 

Do słoika, gdzie wcześniej odstawiliśmy skwarki, dolewamy roztopiony tłuszcz ze słoniny i boczku, podsmażoną cebulę z jabłkiem i mieszamy. 

Odstawiamy do lodówki przygotowany smalec do zastygnięcia.

Słodka tarta z nutellą

Spód tarty to kruche ciasto.

Na moim blogu jest już przepis na kruche ciasto. Ale to jest przepis ekstra klasa, od mojej mamy. W skład wchodzą, między innymi, same żółtka a nie całe jajka (i to aż 3), kwaśna śmietana i zimne masło. Aby go przygotować też należy mieć wprawę. Szybkie zagniatanie (masło nie powinno rozgrzać się w dłoniach) plus odpowiedni czas schłodzenia ciasta zanim trafi do piekarnika.

Dlatego też mam drugi przepis na kruche ciasto. 

Prosty i szybki, bez masła i śmietany. Czyli dobry dla alergików! Wystarczy wymieszać i krótko wyrobić wszystkie składniki a potem upiec tartę zanim wszyscy pozbierają się z łóżek, albo zanim skończy się gotować zupa.

Ciasto po upieczeniu jest bardziej kruche niż z przepisu mojej mamy, ale kremowa nutella wspaniale współgra z ciastem.

Składniki:

  • 300 g mąki
  • 100/120 g cukru
  • 1 jajko
  • 60 ml oleju roślinnego (u mnie słonecznikowy)
  • 30 ml ciepłego mleka
  • 1/2 opakowania proszku do pieczenia (płaska łyżeczka)
  • ekstrakt wanilii lub cukier waniliowy
  • nutella

Sposób wykonania:

Rozbełtać widelcem w misce jajko i olej.

Dodać cukier, mąkę, ekstrakt wanilii, proszek do pieczenia (rozpuszczony w ciepłym mleku) i wymieszać wszystko razem lekko zagniatając. Chodzi o to aby dobrze połączyły się składniki.

Można do tego celu użyć robota kuchennego.

Przygotawać tortownicę o średnicy 25 cm (posmarowaną olejem i posypaną bułką tartą albo mąką), rozwałkować ciasto na grubość ok. 5 mm (wielkości ciut większej od tortownicy), wyłożyć ciasto na dno tortownicy, obciąć nadmiar po bokach i rozprowadzić nutellę na przygotowane ciasto. Ja nałożyłam pół centymetrową warstwę nutelli.

Ze skrawków (lub odłożonej wcześniej niewielkiej ilości cista) wykroić gwiazdki lub paski dekorując tartę.

Piec w rozgrzanym piekarniku (180′ C) przez ok. 25 min.

Szalik na drutach

Od razu spodobała mi się ta wełna o wielu kolorach przechodzących od szarego, po niebieski i fiolet. Szukałam więc odpowiedniego wzoru, aby te zmiany kolorów prezentowały się jak najładniej. Wybrałam taki, gdzie oczka w tym samym rzędzie są najpierw zbierane a potem dodawane tworząc kolorowe fale. Wynik końcowy jest taki:

Szal wykonałam na drutach o grubości 5 mm.

Wykorzystałam ok. 150 gr wełny.

Na druty nabrałam 57 oczek. Jest to 51 oczek wzoru (3 razy po 17 oczek) plus 6 oczek na boki (po 3 oczka po obu stronach).

Skorzystałam ze schematu na wzór opublikowanego na blogu Alicji „ABC Robótek na drutach”.

Schemat wzoru:

Objaśnienia wzoru:

 

Marynowana dynia

Wspaniała jako dodatek warzywny do wędlin, serów i wszelkiego rodzaju drugich dań. Łatwa i szybka do przygotowania (nie licząc czasu marynowania dyni w lodówce).
To również dobry sposób na przechowywanie dyni przez cały rok.


marynowana dynia
marynowana dynia

Składniki:

  • DYNIA
  • OCET
  • OLEJ Z OLIWEK (lub dobrej jakości olej roślinny)
  • CZOSNEK, PIETRUSZKA, OSTRA PAPRYCZKA, SÓL

Sposób wykonania:

Obierz dynię i pokrój ją na cienkie plastry. W misce ułóż warstwę pokrojonej dyni i dopraw solą. Przykryj kolejną warstwą plasterków dyni i znowu dopraw solą… i tak dalej, aż wszystkie plasterki dyni zużyją się.

Następnie zalej dynię octem (pokrojona dynia powinna być całkowicie zanurzona w occie).

Ocet można rozcieńczyć –  jeśli nie chcecie aby dynia była zbyt ostra.

Tak przygotowaną dynię przykryj folią plastikową i wstaw do lodówki na ok. 3 godziny (czas marynowania).

Po tym czasie każdy plasterek dyni osącz i osusz pocierając je ręcznikiem papierowym.

Osączone, marynowane plasterki dyni układaj w miseczce polewając je olejem z oliwek, posypując je świeżo posiekaną pietruszką, czosnkiem i pikantną papryczką.

Tak przygotowaną dynię można podać od zaraz, lub przechowywać w lodówce aż do momentu podania na stół.

JAK PRZECHOWAĆ MARYNOWANĄ DYNIĘ PRZEZ CAŁY ROK ?

Do wysterylizowanych słoików włożyć marynowane, osuszone z octu plastry dyni. Układać dynię warstwami posypując pokrojonym czosnkiem, pietruszką, papryczką i następnie całkowicie zalać olejem.

Dobrze zamknięte słoiki gotować w garnku z wodą przez 20/30 minut (rozpoczynamy liczyć czas od momentu wrzenia).

Po tym czasie odstawiamy garnek z ognia, wyjmujemy słoiki i odstawiamy, je do góry nogami, aby ostygły. 

Przepis na marynowaną dynię znalazłam tutaj.

Tasiemka z nieużywanych podkoszulków

Wyrzucić szkoda a chodzić już się w tym nie da. Chyba każda z nas musiała rozwiązać taki problem.

Ja, z takimi podkoszulkami, radzę sobie w taki właśnie sposób…….wycinania z niej tasiemkę, potem lekko naciągam, aby się zwinęła i zwężała, a na koniec zawijam na gałkę. 

Z takiej tasiemki dziergam na szydełku lub na drutach koszyki na np.  kosmetyki, dywanik a nawet torebkę. 

Tasiemką z podkoszulka
Tasiemką z podkoszulka